DrFugazi - motocykle

Hayabusa

"Aby jeździć na motocyklu
nie wystarczy mieć benzynę we krwi,
trzeba mieć jeszcze olej w głowie"

Fugaz i Fazer 1000
Fugazowy Fazer
XJ 600S Diversion MZ ETZ 250

Skradziono Suzuki GSX-R 750 (K7)

Skradziono Suzuki GSX-R 750 (K7) -

UWAGA ! Nowe informacje !
Po zamieszczeniu informacji na stronie odezwali się ludzie, którym również skradziono motocykl. Okazuje się, że złodzieje w podobny sposób ukradli już kilka motocykli. W załączniku znajduje się filmik (nakręcony komórką przez jednego z kolegów poszkodowanych), na którym widać białego busa (Volkswagen T4), którym poruszają się złodzieje.
Policyjny grafik przygotował również portrety pamięciowe na podstawie zeznań świadków.
Jeśli ktoś jest w stanie dostarczyć jakichś szczegółów prosimy o kontakt.

Portret pam. 1Portret pam. 2

UWAGA !

Koledze skradziono motocykl, czarne Suzuki GSX-R 750 o numerze rejestracyjnym: FZA 1T60, stan idealny, zresztą jak widać na zdjęciach. Jeśli ktoś coś widział/wie/może pomóc proszę o kontakt. Oto mail od kolegi:

Cześć Szajba. Proszę i postaraj się powiadomić wszystkich w sowim gronie, że został mi skradziony motocykl. We wtorek było u mnie dwóch łepków w wieku ok. 21-24 lat i go oglądali bo wystawiłem na sprzedaż. Jeden był takiej urody jak cygan i miał bliznę koło oka, drugi obwieszony złotem(szeroka bransoleta na ręku z logo Versace). Nie wyglądali na grzecznych. Może coś skojarzysz lub ktoś w kręgu ludzi Dziki Zachód. Skradli mi go między godziną 1-4 w nocy. Pomóż proszę.
Arkady

Dane motocykla:
SUZUKI GSX-R 750(K7)
Rok 2008, Sportowy wydech SHARK, stan idealny, żadnych uszkodzeń
Telefony kontaktowe:
514 049 697
889 724 282
ZA POMOC W ODNALEZIENIU
GWARANTUJĘ NAGRODĘ PIENIĘŻNĄ

Skradziony GixerSkradziony Gixer

czytaj dalej

Prima Aprilis 2009

Będąc w zeszły weekend na wystawie MotorBike Expo w Chorzowie, stwierdziłem, że powoli nudzą mnie już te wszystkie motocykle, ten huk przelotowych wydechów, wielka moc i zawrotne prędkości. Bardzo mi się spodobały skuterki i chyba sprawie sobie taki jak na poniższym zdjęciu. Ale najpierw muszę sprzedać Hayabusę. Zdjęcie i dane techniczne Hayabusy znajdziecie pod adresem: http://moto.drfugazi.eu.org/motocykle/hayabusa.

Oferta już nieaktualna - to była specjalna promocja z okazji 1 Kwietnia, mojego ulubionego święta :)
Ale podobnie jak w zeszłym roku kilka osób zdążyło mnie zapytać czy wszystko ze mną dobrze :)

MotorBike Expo, Chorzów

Piątek 27 marca 2009 r., godziny poranne - odbieram telefon od Szajby - melduje że wyjechał. Po drodze ma kilka spraw do załatwienia, ale wieczorem będzie u mnie. Wracam z pracy, srebrny ML i przyczepka z Szajba-buzą już stoi u mnie pod domem. Trudno, jakoś to będzie ;)
Kilka godzin gadania i trzeba iść spać. Rano jedziemy na Expo.
Z rana lekka obsuwa, wykręcamy jeszcze akumulator z mojej Hayabusy, bo wpadliśmy na pomysł, że warto by odpalić Szajba-buzę, a nie wiadomo czy tamten pociągnie, bo cosik słaby. Dojeżdżamy do Chorzowa... co teraz ? Coś słabo oznakowane, nie wiadomo gdzie jechać. Ale pytamy jakiegoś tubylca gdzie ten "Kapelusz" - za górką i w prawo, trzeba wjechać do parku - no to wjeżdżamy. Wypakowujemy grata i kulamy się na stoisko Roleffa. Ustawiamy Szajba-buzę, witamy się z całą ekipą i robimy rundkę po stoiskach, żeby zobaczyć kto jest i przywitać się ze znajomymi. Na początek trafiamy na połączone siły Plastbike i Mały HD.

Plastbike i spółka

Gdzie ta wiosna ?

Rozpoczęła się astronomiczna i kalendarzowa wiosna. Niestety jak się wyjrzy za okno to widać, że natura nic sobie z tego nie robi. W ogródku nadal leży śnieg a temperatura oscyluje w okolicach zera. Pogoda bardziej się nadaje do jazdy na snowboardzie niż motocyklu... no ale cóż zrobić skoro jeździć trzeba, bo można zostać okrzykniętym 'ciepłym pączkiem' ;-)
Pewnie więc się zastanawiacie dlaczego siedzę teraz w domu i piszę te bzdety zamiast grzać motocykl i szykować się do jazdy. Pewnie gdyby to był mój pierwszy albo drugi sezon na motocyklu to tak by właśnie było, ale przeżyłem już kilka sezonów i chcę jeszcze trochę przeżyć, dlatego wolę tu siedzieć i napisać coś, co być może da niektórym do myślenia i spowoduje, że trochę ostrożniej będą się obchodzić z manetką przynajmniej na początku sezonu.

Aktualizacja strony

15 lutego 2009r zabrałem się za aktualizację mechanizmów służących do generowania strony. W związku z tym przez jakiś czas galeria zdjęć nie będzie działać lub może działać niestabilnie. Jest to związane z koniecznością dostosowania mechanizmu galerii lub wybrania innego i stworzenia galerii od nowa. Wszelkie opisy i załączniki powinny działać bez problemu, w razie czego proszę o zgłoszenie nieaktywnego linku. Mój adres jest na stronie "Kontakt". Proszę o podanie możliwie największej ilości szczegółów.

1% podatku za 2008r

Skończył się rok 2008 i nadchodzi czas rozliczeń podatkowych. Niektórzy z Was pewnie zastanawiają się czy warto i ewentualnie komu przekazać swój 1% podatku. Ja osobiście znam kilkoro ludzi, dla których warto poświęcić kilka chwil i wypełnić odpowiednie rubryki w zeznaniu podatkowym. Już w zeszłym roku zwracałem się do Was w imieniu moich znajomych z Krakowa, Joasi i Bartka Borysławskich, rodziców Oliwii. W tym roku robię to samo, jednocześnie składając serdeczne podziękowania za Wasze wsparcie w roku ubiegłym. Więcej informacji oraz opis jak tego dokonać znajdziecie u mnie na stronie pod adresem:
http://moto.drfugazi.eu.org/content/1-procent

175KM i 138Nm Latającej Kanapy, czyli jak kupowałem Hayabusę

Niedawno pisałem o tym jak sprzedawałem dużego Fazera. Nie bez powodu też wytłuściłem tam moje własne słowa: "nigdy nie kupuj motocykla w ten sposób !"... bo co ja zrobiłem ? Dzień po tym jak zwolniło mi się miejsce w garażu nieopatrznie napisałem na GG do mojego Szajbniętego kuzyna i przyznałem się, że sprzedałem motocykl. Nie minęło 10 minut jak odebrałem od niego telefon i dowiedziałem się, że on już zdążył zadzwonić i dogadać się z Danielem - załatwił mi dobrą cenę i korzystne warunki, więc mam przelewać kasę, bo Hayabusa już na mnie czeka. No i co z takim zrobić ? Powiedziałem, żeby choć jakieś zdjęcia podesłał, Daniela trochę znam, więc nie obawiałem się o stan techniczny, tym bardziej, że jak byłem u Szajby w lecie, to wszyscy chwalili tę Hayabusę, no ale chciałbym wiedzieć co kupuję, bo jak mi kolor nie spasuje do torebki to co ? ;-)

Uznanie w Małopolsce, czyli jak sprzedawałem dużego Fazera

To był normalny piątek jak większość z nich, w opisie na GG widniało standardowe TGIF :-) i nic nie zapowiadało nadchodzących wydarzeń... Ale jakoś tak po południu kolega podesłał mi jakiś link i zagadnął jak się jeździ dużym Fazerem, bo się przymierza żeby kupić itd. No to ja się głupio odezwałem, że jak chce kupić, to mogę mu mojego sprzedać. I tak od słowa do słowa, a wieczorem przysłał mi SMSa, żeby podać mu numer konta, to przeleje zaliczkę... Parafrazując Dudka: Tak się zdobywa uznanie w Małopolsce... :-)
Ale jako, że nigdzie nie wystawiłem, ani też wielkiego ciśnienia na sprzedaż nie miałem, to odpisałem, żeby się z tym przespał, przyjechał obejrzeć, pogadać, przejechać się itd. Nie pomogło ! Po dwóch czy trzech tygodniach na koncie bankowym miałem całość kwoty za jaką chciałem sprzedać Fazera i umawialiśmy się na odbiór motocykla.

Jesienny lansik w Tresnej

Kto by się spodziewał, że początkiem listopada będzie taka piękna pogoda i temperatura ok. 18 st. C ? Chyba nikt... podobnie jak Hiszpańskiej Inkwizycji ! :-) Takiej okazji nie można było przepuścić, tym bardziej, że w szafie wisiał świeżo zakupiony, jeszcze nie śmigany kombinezon. Zagadałem więc do Bachera, spakowałem aparat i pojechaliśmy do Tresnej. Tam spotkaliśmy ekipę z Wieliczki, zrobiliśmy kilka zdjęć i pojechaliśmy w kierunku Kocierza. Po drodze spotkaliśmy Świętego i Matiego oraz grupę z Oświęcimia jadącą z naprzeciwka, a właściwie stojącą na poboczu, bo kilku gości miało drobne przygody z opuszczeniem drogi. Po krótkiej wymianie uprzejmości na temat pedalskości kombinezonów przyłączyliśmy się do Świętego i Matiego i wróciliśmy razem do domów.

Subskrybuje zawartość