Mojemu koledze i jego znajomym skradziono motocykle. W sumie 3 sztuki, stały w jednym garażu, w Oświęcimiu przy ulicy Porębskiej. Nie znamy dokładnie daty zdarzenia, gdyż kradzież stwierdzono dopiero po kilku dniach.
Wrzucam dane i zdjęcia, które podesłał kolega. Gdyby ktoś coś wiedział, słyszał, widział, trafił na allegro motocykl lub części, to proszę o kontakt na poniższy numer telefonu. Za pomoc w odnalezieniu motocykli przewidziana jest nagroda.
Dane usunięte, bo nie ma już potrzeby ich wystawiania.
Zwykle pod koniec września w okolicach Warszawy organizowany jest Rajd Felkowski inaczej zwany Felkowiskiem. Nazwa tegoż wydarzenia wzięła się od pomysłodawcy tej imprezy i głównego organizatora, Feliniego. W tym roku była to już XV edycja Rajdu, a w rolę głównego organizatora wcieliła się Mika, której pomagała rzesza ochotników z Waflem, Ciutnikiem i Nemo na czele. Felini ponoć w tym roku pełnił tylko funkcje reprezentacyjne. Po raz czwarty już wybraliśmy się z Grishackhiem sprawdzić czy onanizatorom udało się znaleźć ośrodek z czasów PRLu, wyznaczyć taką trasę, żeby nawigator miał co robić, skrzętnie poukrywać punkty, żeby ich łatwo nie znaleźć i zebrać takich ludzi, którzy będą mieli frajdę z tego wszystkiego. To właśnie tworzy klimat tego całego Rajdu. Tu nie liczy się szybkość przejazdu, a spostrzegawczość, współpraca w drużynach i przede wszystkim dobra zabawa!
W dniach 20-21 sierpnia 2011 r. w Parku Chorzowskim na terenie Pól Marsowych odbył się I parkowy zlot motocyklowy o nazwie Moto Park 2011. Ja nie jestem typem zlotowym, więc większość atrakcji, która była zaplanowana na sobotę mnie ominęła, podobnie jak cała wystawa customów, gdyż kiedy dotarłem tam w niedzielę po południu, to już Kapelusz świecił niemal pustkami. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jako że Tina miała trochę luzu w pracy, postanowiliśmy zrobić amatorską sesję zdjęciową na terenie parku. Efekty można obejrzeć w galerii.
Skorzystałem też z promocji na hamowni i wstawiłem Hayabusę na pomiar mocy i momentu. Wyniki wyszły całkiem satysfakcjonujące: 166.6 KM @10028 rpm i 130.4 Nm @7666 rpm.
Wykres i zdjęcia z hamowni można obejrzeć w stosownej galerii.
Ponieważ wypad w Bieszczady nieco się skrócił, a przedłużony weekend ciągle trwał, należało jakoś zagospodarować wolny czas. Niezbyt daleka wycieczka do zamku w Olsztynie koło Częstochowy wydała nam się niezłym pomysłem, ale jako, że nie przepadam za jazdą dwupasmówką postanowiłem obmyślić jaką ciekawszą trasę. Skierowałem się zatem na Zawiercie drogą 796, a dalej 791 na Myszków i 793 na Żarki i Janów. Ten właśnie odcinek między Żarkami a Janowem tak mi się spodobał, że zapomniałem skręcić na drogę 46 i do Olsztyna wjechaliśmy okrężną drogą przez Częstochowę :) Ale jak się już wsiądzie na motocykl, to droga jest celem, a punkt docelowy tylko wymówką, więc kto mi broni drogi nadkładać...
Zwiedzanie ruin zamku w tłumie turystów i ciuchach motocyklowych jakoś nas nie pociągało, więc postanowiliśmy pobyczyć się trochę na trawce i zrobić kilka monotematycznych zdjęć do galerii.
Już chyba ze 3 lata nie byliśmy w Bieszczadach, więc jak zaczął się zbliżać tzw. długi weekend sierpniowy, to zaświtał nam pomysł wybrania się tam celem spędzenia kilku dni. Jak wiadomo w Bieszczadach jest cicho i spokojnie, można odetchnąć świeżym powietrzem, tłoku nie ma, noclegi pewnie łatwo się znajdzie, więc można jechać "w ciemno", jak to zwykle robimy. Tak też pewnie pomyślało jeszcze kilka tysięcy ludzi prócz nas...
W sobotę rano prognozy na weekend i sama pogoda za oknem jakoś bardzo nie zachęcała do wyjazdu, ale perspektywa siedzenia w domu też nie była zbyt atrakcyjna, szczególnie, że miałem już spakowane rzeczy, a za oknem zaczęło wyglądać coraz lepiej. Ruff zaczął coś marudzić, że stracił przekonanie, ale Matek jak zawsze zwarty i gotowy tylko czekał aż go zgarnę spod domu.
Właśnie wyszedł nowy numer Customa (Lipiec-Wrzesień 2011), w którym znajduje się mój niemal 7-stronicowy artykuł o zeszłorocznej akcji pod tytułem "Szajbnięta jazda na Harleyach". Artykuł taki właśnie nosi tytuł, jego zapowiedź umieszczona jest na okładce pisma, a treść wraz ze zdjęciami, również w znacznej mierze mojego autorstwa znajduje się na stronach 98-104. Zdjęcia poglądowe umieściłem w galerii, ale treść może nie być zbyt czytelna, więc zapraszam do kiosku/Empiku.
Wrzuciłem właśnie galerię zdjęć z wyścigów równoległych SSS Racing 1/4 mili, które odbyły się 19 czerwca 2011 r. w Sosnowcu. Nie udało się niestety uwiecznić przejazdów motocykli, bo eliminacje odbyły się przed południem, a przejazdy finałowe zostały odwołane, ale jest kilka zdjęć z innymi atrakcjami. Zapraszam do oglądania.
W niedzielę 19 czerwca odbyła się 2 runda wyścigów równoległych na 1/4 mili, organizowana przez Stowarzyszenie Sprintu Samochodowego. W przejazdach eliminacyjnych zająłem 4 miejsce, co kwalifikowało mnie do przejazdów półfinałowych. Niestety pogoda pokrzyżowała nieco plany i ze względu na niebezpieczeństwo spowodowane mokrym asfaltem na torze, przejazdy pół- i finałowe zostały odwołane. Punktacja i klasyfikacja zostaje zatem tak jak w przejazdach eliminacyjnych, czyli zostaję na czwartym miejscu, co generalnie i tak jest dobrym wynikiem :)