Pierwsze wrażenia z jazdy Fazerkiem

"Precyzja maszyny z ciałem człowieka..."

Pierwsze wrażenia:
Jest lżejszy od XJ-ty ! Nie, to tylko złudzenie. Z danych technicznych wynika, że jednak jest kilka kilogramów cięższy.
Ale ma niżej umieszczony środek ciężkości, przez co faktycznie wydaje się lżejszy.
Fajnie się zbiera i wyrywa do przodu, i o wiele lepiej hamuje :-) Jednak co dwie tarcze z przodu to nie jedna.
Najpierw jednak trzeba pojechać zmienić olej i filtry, no i przy okazji dać do obejrzenia niezależnym mechanikom, czy aby nie ma jakichś wad, na które nie zwróciłem uwagi przed zakupem. Mechanik mówi, że wygląda dobrze, wymienia olej i filtry, zapalamy silnik. Pracuje zdrowo. No to sukces. Nic tylko jeździć :-)

Testy na trasie:
Już jadąc na wymianę oleju zauważyłem, że Fazer bardziej ochoczo rwie do przodu niż XJ-ta. No w końcu ma prawie 100 KM. Wystarczy mu mocniej przykręcić i na jedynce przednie koło unosi się lekko do góry. Poćwiczę to może później. Najpierw trzeba sprawdzić jak się jeździ po winklach. Początkowo z dawką niepewności, bo jeszcze niezbyt obyty z nowym nabytkiem, ale później coraz bardziej ochoczo kładę motocykl na serpentynach w Szczyrku i podziwiam z jaką lekkością już po kilku przejażdżkach udaje mi się niemal zamknąć tylną oponę :-)
Odnosząc do XJ-ty to jest już inna klasa motocykla. Twardsze zawieszenie z możliwością regulacji, bardziej precyzyjna skrzynia biegów, większa moc, większy moment obrotowy, dobre hamulce, a podobne koszty eksploatacji.
Gorąco polecam taką przesiadkę.