FZS 600 Fazer

Fazer - serwisowanie

Data: 2007.08.17, stan licznika: 63 533 km
Wymiana oleju i filtra oleju, Castrol GPS 10W40
Wymiana łańcucha napędowego i zębatek, RK X-Ring

Data: 2007.04.14, stan licznika: 55 962 km
Wymiana oleju i filtra oleju, Castrol GPS 10W40
Wymiana opony, tył

Data: 2006.08.04, stan licznika: 48 850 km
Regulacja zaworów, wymiana łańcucha rozrządu (DID), synchronizacja gaźników
Wymiana oleju i filtra oleju, Castrol GPS 10W40
Wymiana płynu chłodniczego

Data: 2006.06.21, stan licznika: 44 160 km
Zawieszenie przednie: wymiana simmeringów, wymiana oleju w lagach, uszczelniacz przeciwpyłkowy, tuleja dystansowa, zawór dobicia

Data: 2006.05.10, stan licznika: 42 600 km
Wymiana łańcucha napędowego i zębatek, DID X-Ring

Data: 2006.04.13, stan licznika: 39 130 km

Fugazowy Fazer

Nie, nie kupiłem nowego motocykla... dlaczego więc dołożyłem nową pozycję do menu ?
Ponieważ na początku 2007r mój Fazerek został zapakowany na busa i pojechał do Szajba's Garage. Tam przejdzie swego rodzaju 'lifting'.
W planie jest wymiana sprężyn przedniego zawieszenia na sprężyny progresywne oraz tuning wizualny polegający na dołożeniu pługa, krótkiego błotnika tylnego, wyrzuceniu części zadupka, wymianie kierunkowskazów i wydechu oraz położeniu nowego lakieru w kolorze niebieskim perłowym.

Efekt końcowy

Wrażenia po ponad 20 tys. km

W roku 2006 sezon rozpoczął się dość wcześnie i obfitował w sporo ciekawych wyjazdów. Wskutek tego nawinąłem Fazerkiem ponad 20 tys. km. W międzyczasie dokonałem wymiany zestawu napędowego, wyregulowałem zawory, zmieniłem olej w przednim zawieszeniu i kilka razy w silniku, filtry i inne rzeczy, które wymienia się przy normalnej eksploatacji. W zamian za to Fazerek nie odmówił mi ani raz posłuszeństwa, nie jeździł po rowach, nie wywracał się na parkingach i nie opuszczał drogi ;-)

Pierwsze wrażenia z jazdy Fazerkiem

"Precyzja maszyny z ciałem człowieka..."

Pierwsze wrażenia:
Jest lżejszy od XJ-ty ! Nie, to tylko złudzenie. Z danych technicznych wynika, że jednak jest kilka kilogramów cięższy.
Ale ma niżej umieszczony środek ciężkości, przez co faktycznie wydaje się lżejszy.
Fajnie się zbiera i wyrywa do przodu, i o wiele lepiej hamuje :-) Jednak co dwie tarcze z przodu to nie jedna.
Najpierw jednak trzeba pojechać zmienić olej i filtry, no i przy okazji dać do obejrzenia niezależnym mechanikom, czy aby nie ma jakichś wad, na które nie zwróciłem uwagi przed zakupem. Mechanik mówi, że wygląda dobrze, wymienia olej i filtry, zapalamy silnik. Pracuje zdrowo. No to sukces. Nic tylko jeździć :-)

Testy na trasie:
Już jadąc na wymianę oleju zauważyłem, że Fazer bardziej ochoczo rwie do przodu niż XJ-ta. No w końcu ma prawie 100 KM. Wystarczy mu mocniej przykręcić i na jedynce przednie koło unosi się lekko do góry. Poćwiczę to może później. Najpierw trzeba sprawdzić jak się jeździ po winklach. Początkowo z dawką niepewności, bo jeszcze niezbyt obyty z nowym nabytkiem, ale później coraz bardziej ochoczo kładę motocykl na serpentynach w Szczyrku i podziwiam z jaką lekkością już po kilku przejażdżkach udaje mi się niemal zamknąć tylną oponę :-)
Odnosząc do XJ-ty to jest już inna klasa motocykla. Twardsze zawieszenie z możliwością regulacji, bardziej precyzyjna skrzynia biegów, większa moc, większy moment obrotowy, dobre hamulce, a podobne koszty eksploatacji.
Gorąco polecam taką przesiadkę.

Subskrybuj zawartość