Lily

Lily się tu znalazła przez Grishackha... Pewnie nie wiedziała co ją czeka, bo inaczej to wątpię, żeby się w to pchała z własnej nieprzymuszonej woli ;-) Ale teraz to już nie ma wyjścia... jeździ z nami, pije piwo i lulki pali.

Lily

Podobno jako plecaczek sprawuje się bardzo przyzwoicie, choć czasem zasypia. Nie wiem z autopsji, bo Grishackh jej dobrze pilnuje ;-)

Lily przy VFR-ce