Zwierz motocyklowy zamieszkujący okolice Myślenic... Jak trzeba gdzieś jechać, to Matek jest zawsze chętny... pod warunkiem, że nie idzie na jakieś wesele, bo jeśli tylko do pracy, to coś zwykle wymyśli ;-) Objechaliśmy razem Chorwację, Czarnogórę, Rumunię, Bułgarię, Węgry, Słowację wszerz i wzdłuż, że o południowej Polsce nie wspomnę.

Jeśli się zastanawiasz czy Twoim motocyklem da się przytrzeć podnóżki w winklu, to daj go na chwilę Matkowi... on to zaraz sprawdzi, czerwoną VFR-ką się da ;-)
